Jesienne spacery z noworodkiem

syrop na kaszel dla dziecka

Urodzenie dziecka jesienią nie musi wiązać się z wieloma tygodniami spędzonymi w domu. Właściwie nie może, bo dziecko, nawet najmniejsze, powinno spędzać godzinę dziennie na świeżym powietrzu. Mamy jednak boją się wychodzić na zimno z noworodkiem – maluch gorzej znosi każde przeziębienie, trudno go leczyć, bo nie zawsze mamy w domu syrop na kaszel dla dziecka, a brak doświadczenia rodziców wręcz paraliżuje. Jako mama, która przeżyła niejedną jesień z małym dzieckiem, podpowiadam, jak zacząć jesienne spacery.

syrop na kaszel dla dziecka
Nie trzeba czekać, aż dziecko podrośnie. Jesień to świetna pora na pierwsze spacery

Zaczynamy werandowanie

Pierwszy raz dziecko wychodzi na świeże powietrze drugiego dnia od narodzin. To przecież wtedy musimy wrócić z nim do domu ze szpitala. I już w ciągu tygodnia możemy zacząć werandowanie lub spacery (w zależności od samopoczucia mamy). Werandowanie polega na wystawianiu malucha do ogródka czy na balkon. Wystarczy ciepło ubrać dziecko, czyli zapewnić mu śpioszki, ciepły pajacyk oraz kombinezon, czapeczkę i rękawiczki. Wkładając dziecko do wózka, możemy dodatkowo otulić je kocykiem albo skorzystać ze śpiworka. Na początku wystarczy, by dziecko spało na balkonie 15-20 minut. Codziennie można ten czas wydłużać o 5 minut, aż dojdziemy do godziny. Ważne jest by nasłuchiwać tylko, czy dziecko nie płacze, ale wierzcie mi – początkujące mamy, że to czas dla Was – gdy dziecko śpi na podwórku nie sprzątajcie – poczytajcie książkę, połóżcie maseczkę na buzię – takich chwil będzie z czasem coraz mniej.

syrop na kaszel dla dziecka
Przegrzewanie dziecka nigdy nie jest korzystne dla jego zdrowia

Ubranie na każdą pogodę

Gdy już mamy siły na to, by wychodzić z dzieckiem, zawsze pamiętajmy, by ubierać je na cebulkę i dostosowywać strój do panującej temperatury. Ileż razy widzę rodziców, którzy są lekko ubrani, bo wcale nie jest zimno, a ich dzieci są otulone niczym Eskimosi. Takie przegrzewanie dziecka powoduje tylko spadek odporności organizmu i wywołuje potówki. Lekarze uważają, że jest groźniejsze, niż kilkuminutowe wychłodzenie organizmu, dlatego naprawdę wszystko trzeba robić z głową.

Po przyjściu do domu najlepiej od razu dziecko rozebrać. Jeśli wciąż śpi, można postawić wózek pod otwartym oknem i uchylić kocyk czy śpiworek i rozpiąć ubranko. Zimne powietrze to wcale nie wróg dziecka, ale gwarancja, że układ odpornościowy szybciej będzie się rozwijał, a dziecko będzie mniej chorowite.

Zdjęcia: pixabay.com

Dodaj komentarz